wtorek, 17 kwietnia 2012

Zbieram na czołg

Z poglądami jest jak z dupą – każdy ma swoją i tak ma właśnie być. Nie należy natomiast podtykać swojej dupy pod czyjś nos.

Nie jestem spokojnym człowiekiem, wszystko robię za bardzo – przejmuję się za bardzo, irytuję się za bardzo, reaguję za mocno. Ostatnio dotknęła mnie przykra sytuacja na forum literackim Mirriel: kto wie o co chodzi, ten wie, a kto nie wie: nieaktywna od dawna administratorka znienacka wróciła i wykopała jedyne trzy moderatorki, zastępując je szczypiorkami, które raczej nigdy wcześniej nie moderowały forum mającego więcej, niż tysiąc userów.
Forum Mirriel ma ich pięć i pół tysiąca.

Mniejsza o nieeleganckie potraktowanie byłych moderatorek, co podkreślam – niezmiernie dla forum zasłużonych. Informowanie kogoś wiadomością wewnętrzną, która przychodzi do adresata kilkanaście minut po wywieszeniu ogłoszenia globalnego z informacją, że rzeczony adresat właśnie przestał być moderatorem forum z którym się zżył, jest moim zdaniem po prostu chamskie i nie przystoi ludziom cywilizowanym.
Kiedy przeszedł mi już pierwszy szok i złość na to, jak niesprawiedliwie potraktowano dziewczyny, które prywatnie bardzo lubię, zaczął się wkurw prawdziwy, bo światopoglądowo – prywatny.

Na forum Mirriel spędziłam jakieś trzy lata, zdążyłam się zżyć z tym miejscem i poczuć światopoglądowo bezpiecznie. Nikt mnie nigdy nie wytykał palcami przez to, że głosowałam na Palikota, nie wierzę w żadne bóstwo i że popieram związki partnerskie, mówiąc 'stop' przy kwestii adopcji przez pary homoseksualne. Nie spotkała mnie żadna przykrość z powodu języka, którym mówię, kształtu nosa ani orientacji seksualnej. Forum było tym, czym jest z nazwy – miejscem swobodnej wymiany myśli i poglądów, raz bardziej emocjonalnej, raz mniej. Dla mnie stało się internetowym centrum życia kulturalnego: poznałam mnóstwo nowych ludzi, przeczytałam parę świetnych książek, dowiedziałam się wielu ciekawych rzeczy, na które pewnie nigdzie indziej bym się nie natknęła. Dla mnie właśnie tym wszystkim było forum Mirriel – aż ktoś przylazł i podstawił mi pod nos swoją metaforyczną, poglądową dupę.

Za kulisami usunięcia moderatorek jest spór światopoglądowy. Część nieaktywnych moderatorek jest tak pro-homo, że środowiska LGBTQ (mające sporą reprezentację na rzeczonym forum) się od tego odżegnują. Byłe moderatorki to z kolei odłam, moim zdaniem, najrozsądniejszy w tym wszystkim – w momencie, kiedy zgłosiłam avik jednej z użytkowniczek (na nieszczęście, właśnie z grupy zbyt-pro-homo) z hasłem „Everytime you see a rainbow, God is having gay sex” nie za urazę uczuć religijnych, ale za netykietę, zareagowały. I zostało to wzięte za homofobię.

Zastanów się, czytelniku, czy chciałbyś, żeby Twoje dziesięcioletnie, przeglądające forum literackie dziecko/rodzeństwo, które przy okazji zna podstawowe zwroty po angielsku, ew. umie korzystać ze słownika bądź translatora, miało styczność z takimi treściami. Podkreślam, forum nie jest ogólnodyskusyjne czy światopoglądowe, jest literackie i są na nim teksty, które mogą przyciągnąć młodziutkich użytkowników – np. cały gigantyczny dział poświęcony fanfickom o Harrym Potterze.
Wszystkie treści nieodpowiednie dla młodszych użytkowników zostały umieszczone w działach o ograniczonym dostępie – i tak właśnie być powinno. Dla mnie taki avatar, którego przecież zamknąć w dziale się nie da, nie powinien być widoczny na forum.

Wygląda więc na to, że jestem homofobem. W sumie, nic nowego. Usłyszałam to już, kiedy odważyłam się głośno powiedzieć, że tekst z dość graficznym opisem miłości fizycznej między dwoma panami nie nadaje się na forum otwarte...
Jako homofob dup nie lubię.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz